Czy warto czekać na…?

Właśnie! Na co?

Przyjmijmy, że na podróż swojego życia!:) Chyba każdy z nas ma takie marzenia, które będąc mniej lub bardziej realne, wiążą się z podróżami.

Czasami chodzi o wyjazd za przysłowiową miedzę, czasem gdzieś wyżej lub po prostu na drugi koniec świata – choć świat chyba końca nie ma:). Są tacy, którzy twierdzą, że jest on kształtem zbliżony do kuli. Ale nie o tym chciałem.

Wielu z nas marzy o podróżowaniu. O wielkich wyprawach i przygodach. Marzymy o wyjazdach, które początkowo wydają się niemożliwe do zrealizowania. Jednak z czasem okazuje się, że jesteśmy w miejscu, o którym marzyliśmy!

Dobrze jest, gdy w momencie narodzin marzenia, zaczynamy już coś planować – to nas przybliża do celu. Pewnie słyszycie o tym, gdzie Wasi znajomi chcieliby pojechać. A czy przypadkiem nie jest ważniejsze to, aby… chcąc być podróżnikiem po prostu… podróżować? Co z tego, że ciągnie nas w jakieś miejsce, skoro siedzimy ciągle w tym samym? Co jeśli nasza życiowa stagnacja sprawi, że za 5 lat nie będziemy już zdolni do takiego podróżowania, o jakim marzyliśmy?

Dobrze – bardzo dobrze – jest być podróżnikiem na miarę swoich możliwości.

Myśląc o wielkich marzeniach warto również generować takie małe, możliwe do zrealizowania plany podróżnicze. Dlaczego? A choćby po to, by – gdy już się gdzieś wybierzemy – mieć doświadczenie, umiejętności i otwartość serca do przeżywania przygody! Bo podróżowania też trzeba się nauczyć. I umiejętność tą pielęgnować. Nie czekajcie moi drodzy na dogodny moment i górę pieniędzy, dzięki którym „gdzieś” pojedziecie i „coś” zobaczycie. Zastanówcie się, gdzie i z kim teraz, właśnie w tej chwili – pojechalibyście w małą podróż, mając do dyspozycji nie więcej niż to co w portfelu?

Zróbcie to w pierwszej wolnej chwili! A gdy zrobicie to pierwszy raz to za drugim – będzie łatwiej:) Podróże zaczną wypełniać Twoje życie, a Ty zaczniesz nimi żyć!:)

Bo tak naprawdę nie wiadomo, która z tych wypraw okaże się Twoją podróżą życia.

Piszę to siedząc w pociągu,o którym jeszcze rano nie miałem pojęcia. I kto wie jaka będzie ta podróż..:)

 

PS. Fota nie moja – ale bardzo mi tu pasowała:)

 

Marcin Opublikowane przez:

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *